Stoimy pod murem. Zdjęto nam młodość jak koszulę skazańcom.
Czekamy. Zanim tłusta kula usiądzie na karku, mija dziesięć,
dwadzieścia lat. Mur jest wysoki i mocny. Za murem jest drzewo
i gwiazda. Drzewo podwędza mur korzeniami. Gwiazda nagryza
kamień jak mysz. Za sto, dwieście lat będzie już małe okienko.
(...)
Wracałem z Lascaux tą samą drogą, jaką przybyłem. Mimo że spojrzałem,
jak to się mówi, w przepaść historii, nie miałem wcale uczucia, że wracam z
innego świata. Nigdy jeszcze nie utwierdziłem się mocniej w kojącej
pewności: jestem obywatelem Ziemi, dziedzicem nie tylko Greków i
Rzymian, ale prawie nieskończoności.
To jest właśnie ludzka duma i wyzwanie rzucone obszarom nieba,
przestrzeni i czasu. "Biedne ciała, które mijacie bez śladu, niech ludzkość
będzie dla was nicością; słabe ręce wydobywają z ziemi noszącej ślady
oriniackiej półbestii i ślady zagłady królestw - obrazy, które budząc
obojętność czy zrozumienie, jednako świadczą o waszej godności. Żadna
wielkość nie da się oddzielić od tego, co ją podtrzymuje. Reszta to uległe
stwory i bezrozumne owady".
Droga była otwarta ku świątyniom greckim i gotyckim witrażom. Szedłem
ku nim czując w dłoni ciepły dotyk malarza z Lascaux.
Nie wiadomo czy z miesa czy z pierza
ku czemu to wszytko zmierza
Mitteleuropa
niby swieci i gasnie
zupelnie jakby z basni
Ezopa
Znalazl sie cesarz oto
niejaki Habsburg Otto
calkiem porzadny czlowiek
sa jeszcze w zapasie Bourboni
lecz serio mowiac oni
nie calkiem ten-tego
Wiec ludzi gniewa lub cieszy
ta igraszka dla rzeszy
nagle wyjscie w potrzebie
pojawia sie nad widnokregiem
sunie niebieskim kregiem
jakby ksiezyc po niebie
Niech jeszcze troche poswieci
kolorowa zabawka dzieci
sen nostalgiczny staruszkow
lecz mowiac calkiem szczerze
ja w to wszystko nie wierze
(i zwierzam wam sie na uszko)